Dzień dobry …

Lololol :/ głupio mi tu pisać po półrocznej przerwie , ale musze . Zapewne się domyśliliście , że blog został zawieszony bo nic nie pisałem , ale teraz mogę to powiedzieć oficjalnie – zawieszam blog . Wypaliłem się w dziedzinie Wolfblood . Przepraszam Was za to . Jeżeli jesteście chętni na przeczytanie jeszcze czegoś co ja piszę to zapraszam na inny blog także zawieszony o Wolfblood : tajemnica-milosci-maddy-and-rhydian.blogspot.com/ i na inny nowy blog nie o WB freeee-your-mind.blogspot.com/
Rhydian K.

Notka informacyjna…


Hejo wam! Co tam u was słychać? U mnie dość fajnie. Mam tu do was wiadomości:
Rozdziału nie było ponad 2 miesiące, przepraszam was za to. Ogólnie to nie mam ostatnio na to opowiadanie weny :/, pisze innego bloga o WolfBlood i jakoś tak się zrobiło że tu weny nie mam :/.

W wakacje uwaga uwaga… nie dodam żadnego rozdziału (zabijcie mnie.). Rozdział 12 część 2 będzie dodana na początku września w 1 weekend. Wiem, że tu zawiodłem was ale naprawde- nie mam weny na to opowiadanie jak narazie…

Także do września trzymajcie się ciepło :*

Rhydian K.

ROZDZIAŁ 12- Aby dobrze się czujesz? [cz.1]

MADDY
Obudziłam się przed szóstą nad ranem. Patrzyłam cały czas w sufit. Czułam coś dziwnego. Nagle dziwnym odruchem spojrzałam w prawą strone a tam? Shakira ze zwisającą głową na podłoge. Ma pewnie dużo krwi w główce. Będzie mądrzejsza ode mnie! Kopnęłam ją w noge.
-Jeszcze 5 minut!- powiedziała. Kopnęłam ją ale mocniej- Ratunku!- krzyknęła i się obudziła a ja zaśmiałam
-Nie za wygodnie ci Shakira?- spytałam
-Troche.-powiedziała
-Idziemy dziś na zakupy.-powiedziałam
-Mam krew w mózgu ale pamięć też.- powiedziała
-To fajnie.- uśmiechnęłam się
***
Popołudnie. Czekam w swym pokoju na Shakire której jakoś się nie śpieszy. Zchodziłam z Rhydianem po schodach. Nagle źle postawiliśmy nogi i spadliśmy po schodach. Było kręto bo schody są kręte. Wylądowałam na nim.
-Już się miziają.- powiedziała Shaki
-Aby dobrze się czujesz?- spytałam
-Najlepiej.-powiedziała
-Mam numer do psychiatry- powiedział
-Skorzystam później. Idziemy.-powiedziała i poszliśmy.

C.D.N
^^^
Prosze bardzo oto kolejny rozdział. Napisany przez Paule- moją przyjaciółke. Dzięki. Następny napisze Kasia ;* do nexta!!!!

ROZDZIAŁ 11- Nudzi mi się kochanie…

Rozdział w całości napisany przez Dage.

MADDY
Mam kuzynke. Dlaczego rodzice mi o tym nie powiedzieli? Shakira Gossamer to moja kuzynka. Mam z rodzicami „ciche dni” od wczoraj, za to z Shakirą rozmawiam, lubię ją… Pożyczyłam jej kilka ciuchów, jutro po południu idziemy do sklepu z odzieżą aby jej coś kupić.
***
Jest wieczór, nudze się. Nie do końca nudze bo SMS-uje z moim chłopakiem- Rhydianem.

RHYDIAN: „Co tam Maduś?”
MADDY: „Nudze się :/”
RHYDIAN: „:/”
MADDY: „Wyśle ci moje zdjęcie ;*”
RHYDIAN: „Jak chcesz ;)”
MADDY: ” Maddy.się.nudzi
RHYDIAN: „Jakaś ty piękna ;*”
MADDY: „A dziękuje :*”
RHYDIAN: „Która godzina, widzisz :D”
MADDY: „Widze, 23:50 ;D”
RHYDIAN: „Telefon mi się rozładował :D do jutra :*”
MADDY: „Pa mój księciu”
***
Po skończonej rozmowie przyszła Shakira.
-Hej.. Maddy.
-Hej Shakira. Widzisz która godzina?
-Widze.
-Gadaj co ci leży na wątrobie.
-Miałam koszmar.-zrobiła smutną mine
-Jaki?
-Że mnie potrącił samochód i umarłam.
***
Gadaliśmy z Shakirą do 2 w nocy aż zasnęłyśmy obok siebie. Dziwnie to napewno wyglądało.
C.D.N
^^^
Oto i rozdział 11. Napisany przez moją koleżanke Dage. Jak to czytasz Daga to wiedz, że BARDZO CI DZIĘKUJE!!!!
Następny rozdział już… hmmm… jutro.. chyba. Papa ;*

ROZDZIAŁ 10- To moja kuzynka?!! [część 2/2]

-Ja się pytam mamo to moja kuzynka?!-dziewczyna krzyknęła a Shakira wszystkiemu przyglądała się z boku jakby bała się cokolwiek powiedzieć.
-Tak, córciu… Shakira.. to twoja kuzynka.-powiedziała cichym głosem matka dziewczyny
-Mam pytanie? Czy jest jeszcze coś co przede mną ukrywasz? Jakaś jeszcze rodzina, o której nie mam zielonego pojęcia?!-Maddy krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając przy tym drzwiami
-Pobiegne za nią aby czegoś głupiego nie zrobiła.-powiedział Rhydian i pobiegł za Maddy.
Maddy biegła i biegła lasem. Znalazła się w pięknym miejscu. Jeszcze nigdy tu nie była. leśna.miejscówka Postanowiła usiąść na obok powalonym pieniu. Tak też zrobiła. Myślała, nawet uroniła kilka łez. Była zła na matke za ukrywanie że ma kuzynke, Shakire. Zastanawiała się czy czegoś jeszcze rodzice nie ukrywają? Nagle przyszedł do niej Rhydian.
-Hej Maddy.-powiedział
-Rhydian, tylko ty mnie nie oszukujesz. Kocham cię.-powiedziała
-Ja ciebie też kocham i nigdy nie przestane, nigdy cię też nie oszukam.
-Obiecujesz?-spytała
-Obiecuje.-chłopak powiedział i ją pocałował.
-Jesteś miłością mojego życia.-powiedziała dziewczyna
-A ty mojego.-powiedział i znów pocałunek -Nigdy cię nie opuszcze.-dodał po pocałunku a dziewczyna się w niego wtuliła.
C.D.N
^^^
Prosze bardzo następna i ostatnia część rozdziału 10. Teraz zmieniłem się w narratora ale to tylko teraz. Podoba się? Mam nadzieje że tak ^.^ DO NASTĘPNEGO ;*

ROZDZIAŁ 10- To moja kuzynka?!! [część 1/2]

MADDY
Już minął tydzień. Już jest piątkowe popołudnie. Umówiłam się z Rhydianem na spotkanie… NIE! To nie randka [xD]. Pójdziemy do lasu. Tam jest naj fajniej. Dobrze się tam czujemy w swoim towarzystwie. Bardzo kocham Rhydiana. Jesteśmy już ze sobą tydzień.
***
Jesteśmy już w lesie. Chodzimy, śmiejemy się, obsypujemy liśćmi itp. Nagle zauważyłam pewną ścieżkę. Na niej poczułam zapach. Zapach wilkokrwistego. Rhydian też pewnie poczuł ten zapach bo posłał do mnie takie spojrzenie.Sciezka
Poszliśmy tą ścieżką i zapachem wilka. Nagle zauważyłam dziewczyne pod drzewem. Płakała i była po siniaczona. Piękna brązowo włosa dziewczyna… To od niej wywodził się wilczy zapach.
-Hej.-powiedziałam klękając obok niej.
-Hej.-powiedziała ocierając łzy
-Jestem Maddy, a to Rhydian mój chłopak a ty?-powiedziałam
-Jestem Shakira.-powiedziała
-Wybacz że spytam… co ci się stało?-spytałam
-Uciekłam od rodziny zastępczej po tym jak pijany „ojciec” mnie pobił. Uciekłam w poszukiwaniu mojej cioci i jej męża.-mówiła powstrzymując łzy. Wysłałam do Rhydiana spojrzenie „pomożemy?”, on przytaknął głową.
-Chodź. Zaprowadze cię do mojej matki.-powiedziałam
Dziewczyna wstała spod drzewa i poszliśmy.
***
Zaprowadziłam ją do mego domu. Mama rozmawiała z nią a do mnie i mojego chłopaka nic nie docierało.
-Maddy… Shakira to twoja… kuzynka.-powiedziała mama a ja popatrzyłam na chłopaka a on na mnie jak down na downa.
-To moja kuzynka?!!..

^^^
Łapajcie kochani 1 część rozdziału 10. Macie Shakire. Chodź jest kuzynką Maddy i tak będzie zamieszaniem xD. Do następnej części się żegnam :*

ROZDZIAŁ 9- Jesteśmy razem…

MADDY
Doszliśmy już do szkoły. Oczywiście się nadal obejmowaliśmy. Spojrzeliśmy na siebie i uśmiechnęliśmy się do siebie. W szkole czułam na sobie jak ludzie wlepiają w nas ślepia.
-Hej Shann!-powiedzieliśmy z Rhydianem
-Hej…-powiedziała- Co tam u was? Coś mnie ominęło?-dodała i przyszedł Tom
-Mogłabym spytać o to samo.-powiedziałam mróżąc oczy
-Ale o co chodzi?-spytała Shannon
-Widzieliśmy…-powiedziałam
-Was…-powiedział Rhydian
-Jak się…-powiedziałam
-Całowaliście!-skończyliśmy oboje a oni rozdziawili paszcze
-Co? Nie…-zaprzeczyła Shann
-Nie kłam.-powiedzieliśmy
-No dobra, jesteśmy parą.-powiedzieli
-A wy co?-spytał Tom
-Jesteśmy razem…-powiedziałam spoglądając na blondyna
-To fajnie. Ja z Tomem, ty z Rhydianem.-powiedziała ruda
-Dobra idziemy na lekcje.-powiedziałam bo zadzwonił dzwonek
***
Lekcje się skończyły. Pobiegliśmy z Rhydianem do lasu. Oczywiście się ścigaliśmy. Ja byłam na prowadzeniu. Było super biegaliśmy i wogóle, aż zaczęło padać.
-No to są jakieś żarty!-krzyknęłam- Ale i tak uwielbiam deszcz.-dodałam
-Ładnie wyglądasz w kroplach deszczu Maddy.-powiedział mój Rhydian
-Ale ty słodzisz! Zaraz cukrzyca będzie z tego twojego słodzenia.-powiedziałam
-Ja mówię prawde, kochanie.-powiedział i mnie pocałował w policzek
-Dobra, chodźmy do domu bo będziemy mokrzy jak psy wykąpane świeżo.-powiedziałam. Pobiegliśmy do domu. Przed moim domem się pożegnaliśmy, on poszedł do swojego domu a ja do swojego.
C.D.N
^^^
I oto prosze bardzo rozdział 9 dla was. Następny może dziś wieczorem. Wszystkiego najlepszego na Święta Wielkanocne wam życzę! Chce wam powiedzieć, że w najbliższych rozdziałach będzie małe zamieszanie o imieniu Shakira. Przez nią Maddy i Rhydian zerwą. Dobra więcej nie zdradzam. Do następnego!

ROZDZIAŁ 8- Jesteśmy parą?

MADDY
Obudziłam się przed godziną 6. Rhydian jeszcze spał z głową na wysokości moich bioder i obejmując mnie. Czułam się fajnie jak mnie obejmował. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Po chwili obudził się wilczek.
-Witam pana.-powiedziałam
-No hej.-powiedział i się przeciągnął- Jak się spało?- spytał
-Fajnie się spało.-powiedziałam
-To świetnie.-powiedział i lekko musnął moje usta wtedy przypomniał mi się nasz pocałunek.
-Rhydian?-spytałam
-Tak?-odpowiedział pytaniem
-Jesteśmy parą?-spytałam
-Nie wiem. Nie chce podejmować decyzji za ciebie.-powiedział
-Co tu podejmować?! To miłość od pierwszego wejrzenia. Kocham cię. Ty chyba mnie też kochasz?-powiedziałam
-Kocham cię najbardziej na całym Świecie.-powiedział
-To możemy spróbować być parą.-powiedziałam
-Co tu próbować? Ty mnie kochasz ja ciebie.-powiedział
-Dobra, nic nie próbujemy, ja kocham ciebie ty kochasz mnie. Możemy być parą nie ma przeszkód do naszej miłości.-powiedziałam
-Dobrze. A podasz mi mape?-powiedział
-Po co ci mapa?-spytałam
-Bo się zapatrzyłem w twoje piękne oczy i się w nich zgubiłem.-powiedział
-Złap mnie za rączke i cię oprowadze po oczkach.-powiedziałam
-Kocham cię.-powiedział
-Udowodnij.-powiedziałam. On położył dłoń na moim policzku i mnie pocałował, namiętnie. Rhydian Morris jest facetem moich marzeń, moich snów. Jest to prawdziwe uczucie. Po pocałunku poszłam do łazienki. Z szuflady wyjęłam mój pamiętnik i napisałam w nim o wszystkim. Ubrałam się. W tym samym czasie Rhydian ubrał się w pokoju. Zeszliśmy na dół i zjedliśmy śniadanie. Do szkoły poszliśmy obejmując się…
C.D.N
^^^
Prosze bardzo łapcie rozdział 8. Mam nadzieje że wam się spodoba. Do następnego się żegnam!

ROZDZIAŁ 7- Żmija!

MADDY
Po zajściu z przed 5-ciu minut uciekłam z lasu. Żmija! Tak o sobie myślałam. Jestem szurnięta, najpierw go nie lubie, potem ide z Shann i Tomem z nim do Berniego i momentalnie go lubie a potem się zakochuje i dziś całuje! Naprawde mam coś z głową!
RHYDIAN
Maddy mnie pocałowała a potem uciekła. Powiedziała, że podobam się jej. Czyżby odczuwała to samo co ja? Postanowiłem za nią biec. A jak ją znajde? To proste! Użyje zmysłu węchu. Wytężyłem węch i od razu poczułem jej ślad. Pobiegłem jej zapachem i już ją spotkałem jak biegła gęstym lasem.
-Maddy! Stój!-krzyknęłem, zatrzymała się ale nie odwracała. Chciała dalej biec ale złapałem ją za nadgarstek.
-Przepraszam.-szepnęła
-Nie masz za co.-powiedziałem
-Jak to? Przecież cię…-nie skończyła bo położyłem jej palec na usta
-Ciiii.-powiedziałem- Teraz mi grzecznie odpowiesz na jedno pytanie. Tak?-pokręciła twierdząco głową- Kochasz mnie?-spytałem. Widziałem że dziewczyna jest lekko zakłopotana
-Taaaa..k jaakbyy?-spytała siebie
-A może tak do mnie?-spytał
-TAK KOCHAM CIĘ!-krzyknęłam do niego
-Wiedziałem!-powiedział i się uśmiechnął
-Co wiedziałeś?-spytałam, on się do mnie zbliżył i powiedział na ucho
-Że mnie kochasz.-powiedział i mnie pocałował w policzek
-A ty…-nie dokończyłam bo mi przerwał
-Też cię kocham.-powiedział a ja w skowronkach się na niego rzuciłam i przytuliłam- Maddy.. brak.. powietrza!-powiedział
-Sorry.-powiedziałam
-Ty możesz mnie dusić jak boa dusiciel zawsze i wszędzie.-powiedział
-Ja jestem żmija a nie boa dusiciel.-powiedziałam- Idziemy do domu bo zimno mi?-spytałam
-Tak możemy iść-powiedział. Objęliśmy się i poszliśmy do mojego domu. Gdy już tam byliśmy on został w pokoju a ja poszłam do kuchni zrobić coś do jedzenia. Gdy wróciłam do pokoju pogadaliśmy troche a potem oglądaliśmy film na którym… pocałowaliśmy się.
EMMA
Ide właśnie zobaczyć co tam u Maddy. Jestem już w pokoju. Miałam już zapalić światło ale wilczym wzrokiem ujrzałam córke i Rhydiana śpiących. Nie zapalałam światła tylko wzięłam koc i ich przekryłam.
CDN
^^^
Prosze bardzo oto rozdział 7. Nie drapcie za tak długą przerwe. Do następnego rozdziału!

Rozdział……. nie notka informacyjna

A więc przepraszam że nie dodawałem postów.
Mam dla was kilka wiadomości!
~~#1
ROZDZIAŁ 7 W PIĄTEK WIECZOREM

~~#2
ZA 2 TYGODNIE ONE PART

~~#3
ODWIEDZAJCIE STRONY: BOHATEROWIE I WILCZE MOCE

~~#4
JEST NOWY BLOG

http://wolfblood-life-18.blog.pl/

~~#5
MYŚLE ŻE JESZCZE KTOŚ ODWIEDZA TEGO BLOGA ;)

TO TYLE, DO NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU!!!